Pandify - porady jak projektować strony internetowe, darmowe materiały, liczne inspiracje web design.

WordCamp Lublin 2017 – relacja

Artykuł pojawił się 07.06.2017, autorem jest Maciek Palmowski i wpadł do kategorii WordPress

W piątek, 2 czerwca rozpoczął się tegoroczny WordCamp. Tym razem mieliśmy okazję, podobnie jak 300 innych uczestników, zawitać do Lublina.

Contributor Day

Zawsze omijałem Contributor Day. Czemu? Po prostu brakowało mi odwagi. W tym roku jednak postanowiłem się przełamać i… żałuję. Naprawdę, żałuję, że dopiero teraz wziąłem w nim udział. Jak dla mnie było to najfajniejszy dzień konferencji. Głównym dowodzącym tego dnia był Jakub Milczarek, który trzymał rękę na pulsie aby wszystkie osoby, które przyjechały już tego dnia do Lublina wiedziały czego i u kogo mogą się nauczyć, i tym samym podzielić się kawałkiem siebie ze społecznością WordPress.

Osobiście dołączyłem do zespołu core. Dzięki Marcinowi Pietrzakowi dowiedziałem się jak dodać poprawkę do kodu WordPress’a (i nawet dwa patche zgłosiłem).
Poza zespołem core, Dziudek nadzorował stolik zajmujący się sprawdzaniem motywów (słysząc komentarze, wiele osób było bardzo zdziwionych, jak uciążliwe jest to zajęcie), Kasia Świderska jako doświadczona pomoc techniczna zaopiekowała się stolikiem Supportu –  przy którym uczestnicy odpowiadali na wątki na oficjalnym forum WordPress, natomiast Wacław Jacek nadzorował tłumaczenia.

Dodatkowo był też stolik pt. „inne” – tam np. Kasia Janoska (anoriell.eu) dodawała napisy do swojego wykładu na WordPress TV, a Aga wojowała z WordPressem zawodowo.
W bardzo przyjemnym i aktywnym wordpressowo towarzystwie spędziliśmy 8 godzin. Po późniejszym podsumowaniu Jakuba – okazało się, że udział w Contributor Day wzięło udział aż 60 osób!

Po zakończeniu wybraliśmy się na zwiedzanie miasta i uzupełnienie kalorii po intensywnej pracy nad WP 🙂

Warsztaty

W tym roku po raz pierwszy odbyły się warsztaty. Postanowiłem wziąć udział w dwóch:

  • Jak robić WordPressa nie znając WordPressa, czyli więcej o podejściu headless – Krzysztofa Ozóga
  • WordPress i Docker – Patryka Omiotka

Oba tematy ciekawe, jednak oba troszkę zawiodły, głównie z powodów organizacyjnych – zabrakło po prostu maila przed konferencją z informacjami jaki soft będzie potrzebny. Szczególnie było to bolesne kiedy cała sala pobierała Virtual Box i obraz do niego. Niestety automatycznie spowodowało to, że warsztaty się czasowo „posypały”. A szkoda, bo miałem wobec nich ogromne oczekiwania, szczególnie wobec podejścia headless.

Co nie zamienia faktu, że wszystkie warsztaty – a były łącznie 5 w ciągu dwóch dni, w tym te prowadzone przez Kasię Janoską o Tollsecie – cieszyły się dużym powodzeniem podczas zapisów. Mam ogromną nadzieję, że powrócą one na kolejnych edycjach WordCamp Polska. Osobiście mam kilka pomysłów tematycznych na poprowadzenie warsztatów – kto wie, może się zgłoszę na prowadzącego za rok 🙂

Wykłady

Wykłady jak co roku były podzielone na 3 ścieżki:

  • dla wszystkich
  • dla blogerów
  • dla programistów

Zwykle celuję głównie w te programistyczne, w tym roku jednak warsztaty zajęły mi najwięcej czasu.

Z samych wykładów najmilej wspominam wykład Dziudka na temat Electrona i WP Rest API. Był po prostu świetny pod każdym względem. Bardzo ważną częścią było wytłumaczenie potencjalnych niebezpieczeństw, jakie niesie za sobą Electron.
Fajnie też wypadła prezentacja Bartosza Bilickiego o PWA. Wytłumaczył dość dokładnie jak ugryźć temat. W sam raz, żeby potem w domu pokombinować. Ciekawa także była prezentacja Marcina Pietrzaka pt. Custom Fields: być wtyczką czy nie być wtyczką. Zabrakło tylko bardziej rozbudowanej odpowiedzi na pytanie z tematu. Mimo to było ok, gdyby znalazło się jeszcze 10 minut byłoby jeszcze fajniej.
Aga bardzo chwaliła prelekcję Tomka Palaka o prawie autorskim w social media. Tomek okazał się bardzo pozytywnie nakręconą swoją profesją osobą, wprowadził bardzo dużo energii i zaraził chęcią pogłębienia wiedzy w tej dziadzienie innych. Spotkało się to z wieloma pytania z publiki i dalszych rozmowach na przerwach. Magdalena Górecka wspomniała jak prezentują się trendy UX w tym roku i na co warto zwrócić uwagę podczas projektowania, szczególnie pod kątem mobile.
O czym można było jeszcze usłyszeć? Dokładny plan programu znajdziecie tutaj.

Łap Wapuu

Pewną atrakcją pomiędzy prelekcjami była możliwość wzięcia udziału w grze miejskiej (hotelowej?) pt. Łap Wapuu. Należało skompletować zestaw 12 naklejek Wapuu rozsianych po strefie konferencyjnej. Np. Krzysiek Dróżdż chodził z balonikiem i zadawał zagadki z dziedziny security, a przy stoisku LH.pl było trzeba wykazać się umiejętnościami manualnymi i złożyć motylka origami. Czy też pogłówkować nad zręcznymi gadżetami przy stanowisku Coders Lab.

Naprawdę ogromny plus za to – mieliśmy z Agą ogromną frajdę kompletując zestaw naklejek w zamian za wykonane zadania. Nawet się poświęciłem – zrobiłam selfie 🙂 Ostatecznie za złapanie wszystkich Wapuu zgarnęliśmy po upominkach wordpressowo-lubelskich. Bardzo dziękujemy za wspaniałą i integrującą z innymi osobami zabawę! Gratulujemy pomysłodawcom!

Before before, before, middle i after

Poza edukacją był też czas na zabawę. W tytule zostały wymienione wszystkie imprezy towarzyszące WordCampowi. Ilość jak widać obfita jak na 4 dni (byliśmy dzień wcześniej). Chyba największa ciekawostką była możliwość obejrzenia na żywo meczu żużlowego z dachu hotelu Victoria – tego jeszcze żaden organizator nie zapewnił! Na wszystkich imprezach wszyscy świetnie się bawili. Bardzo cieszymy się, że mogliśmy poznać face2face wiele osób, które do tej śledziliśmy jedynie w internecie. Jesteście super!

Lublin

Na sam koniec chciałbym napisać coś o mieście. Przed przyjazdem Lublin kojarzył mi się z… no nie kojarzył się zupełnie. Wiedziałem, że jest i nie miałem nigdy powodu by się wybrać w te rejony. A szkoda, bo okazało się, że jest to prześliczne, tętniące życiem miasto. Jestem wręcz pewien, że Lublin odwiedzę za jakiś czas – najlepiej podczas Nocy Kultury.

Organizatorzy naprawdę się postarali i wykonali niesamowitą pracę aby uzyskać tak wspaniały rezultat tegorocznego zlotu. Poza drobnymi problemami z mikrofonami (głosy znikąd), statywem (jak na WordUp Łódź – potrzebny był ludzki statyw) oraz tym co wspomniałem wcześniej o warsztatach, wszystko inne zagrało tak jak powinno. Bardzo dziękujemy wszystkim organizatorom (przepraszam, że wymienię jedynie część znaną mi z imienia): Szymonowi Skulimowskiemu oraz jego bratu, Jakubowi Milczarkowi, Kasi Janowskiej, Kasi Gajewskiej, Izabeli Karkocha, Mariuszowi Szatkowskiemu oraz wszystkim w czerwonych koszulkach, którzy włożyli w to wydarzenie bardzo dużo wysiłku. A także sponsorom, bez których mogłoby się to wszystko nie udać.

A tutaj kilka zdjęć od nas zarówno z prelekcji jak i z miasta Lublin.

Więcej zdjęć #wclublin autorstwa Wojtka Równanka znajdziecie na oficjalnym fanpage’u WordCamp Polska – serdecznie zapraszamy do oglądania!

O tegorocznym WorcCamp Polska to tyle, czekamy z niecierpliwością na kolejną edycję. I zachęcamy wszystkich do uczestnictwa w lokalnych eventach wordpressowych jakimi są WordUpy.

Maciek Palmowski

Jestem programistą - hobbystycznie i zawodowo (pracuję w In'saneLab). Kiedy jednak odejdę od klawiatury jeżdżę na rowerze, biegam albo gram w gry.

Bądź na bieżąco!

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o najnowszych wpisach na blogu Pandify.pl zapisz się do naszego newslettera za pomocą poniższego formularza. Obiecujemy nie wysyłać nic więcej.

  • Tomasz Palak

    Dzięki za linka do mnie! 🙂

    • Żaden problem. Fajny blog, warto polecać dalej 🙂 pozdrówka z Łodzi 🙂

  • Bartosz Bilicki

    Dzięki za miłe słowa 🙂