Pandify - porady jak projektować strony internetowe, darmowe materiały, liczne inspiracje web design.

Jak przygotować warsztaty na WordCamp? Mój warsztatowy poradnik.

Artykuł pojawił się 01.08.2018, autorem jest Maciek Palmowski i wpadł do kategorii WordPress

W tym roku miałem zaszczyt poprowadzić warsztaty na WordCamp Poznań. Mam wrażenie, że poszły całkiem solidnie. W związku z tym podzielę się z Wami kilkoma poradami.

Zobacz jak warsztaty robią inni

Nim poprowadzisz własne warsztaty warto popatrzeć jak robią to inni. Ja miałem okazję najpierw zobaczyć warsztaty w Lublinie oraz w Belgradzie.

Lublin pokazał mi co może pójść nie tak od strony technicznej (cała sala pobierająca plik ważący 300 MB to murowany sposób na stratę 30 minut). Belgrad zaś pokazał mi jak dużo materiałów trzeba przygotować oraz jak można zastąpić kodowanie na żywo.

Znaj swój temat

Warsztaty trwają 2-3 godziny – w związku z tym widownia ma wystarczająco dużo czasu, żeby zadać kilka podchwytliwych pytań.

Jeżeli więc mamy jakieś braki, warto je uzupełnić. Nie dość, że nikt nas nie zaskoczy, to jeszcze sami się czegoś nauczymy. Ja sam studiując dokładniej dokumentację Twiga dowiedziałem się o kilku fajnych rzeczach.

Niespodzianki

Plan planem, ale zawsze może pojawić się coś co go zmieni.

W moim przypadku taką niespodzianką był Krzysiek Dróżdż, który stanął w kącie i ciągle zadawał podchwytliwe pytania. Część planu wzięła w łeb, ale z drugiej strony warsztaty bardzo dużo zyskały. Krzysiek zwrócił uwagę na wiele ciekawych aspektów o których nie pomyślałem przygotowując warsztaty.

Przygotuj się od strony technicznej

Żeby wszystko poszło dobrze trzeba ograniczyć ilość czynników zewnętrznych, które mogą popsuć nasze wystąpienie.

Bazując na poprzednich warsztatach wiedziałem, że:

  • Internet może przestać działać. Dlatego warto mieć wszystko na dysku i mieć przygotowane tak, że internet nie będzie do niczego potrzebny
  • Ludzie z widowni powinni przed warsztatami wiedzieć co pobrać, a w trakcie samych warsztatów nie musieli pobierać już nic, albo tylko kilka MB danych

Warto też zrobić wywiad odnośnie sali w której będą się odbywać warsztaty – np. złe złącze rzutnika może nam napsuć sporo krwi.

Kodowanie na żywo to zły pomysł

Livecoding to synonim zwrotu “nadchodzi tragedia”. Czemu? Z prostej przyczyny – wpisywanie kodu jest nudne. Na pewno pojawią się typowe błędy jak brak średnika czy jakieś literówki. A gdy tylko one się pojawią to zawita też stres, który spowoduje wzrost kolejnych błędów.

Na szczęście w Belgradzie na warsztatach z Gutenberga podejrzałem jak można zrobić to dobrze – kodowanie na żywo ze ściągą. Wystarczy przygotować sobie plik z gotowym kodem i w trakcie warsztatów kopiować odpowiednie fragmenty. Dzięki temu widownia widzi po kolei gdzie tworzymy dodatkowe bloki kodu i w jakiej kolejności, a z drugiej strony unikamy literówek i głupich błędów.

Oczywiście po wklejeniu każdego bloku trzeba dokładnie wyjaśnić co zrobiliśmy i dlaczego.

Twoja prezentacja pewnie będzie za długa

Warsztaty Zaca Gordona w Belgradzie zmotywowały mnie do skrócenia warsztatów o połowę. I była to bardzo dobra decyzja. Początkowo chciałem powiedzieć jeszcze o routingu oraz o blokach. Gdybym jednak postanowił to zrobić, zapewne skończyłbym gdzieś w połowie któregoś z zagadnień.

W przypadku Twoich przygotowań będzie podobnie – najpierw wypisz sobie pierwszą wersję planu, która uwzględni wszystkie zagadnienia, a potem zacznij pozbywać się punktów. I pozbywaj się ich tak długo, aż zostanie Ci 50% pierwotnej wersji.

Następnie przygotuj dwa slajdy w zapas. Może się okazać, że widownia nie będzie zadawać pytań i wszystko pójdzie zbyt gładko. Warto mieć wtedy jakąś rezerwę.

Mam nadzieję, że te porady pomogą Wam w przygotowaniu własnych warsztatów. Jeżeli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach – postaram się rozwiać Wasze wątpliwości.

ps. Jeżeli chcesz zobaczyć materiały z mojej prezentacji zapraszam na https://palmiak.github.io/timber_wcpoznan_2018_prezentacja/#/

Autorem zdjęć użytych w artykule jest: Wojtek Równanek.

Maciek Palmowski

Jestem programistą - hobbystycznie i zawodowo (pracuję w OsomStudio). Kiedy jednak odejdę od klawiatury jeżdżę na rowerze, biegam albo gram w gry.

Bądź na bieżąco!

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o najnowszych wpisach na blogu Pandify.pl zapisz się do naszego newslettera za pomocą poniższego formularza. Obiecujemy nie wysyłać nic więcej.